Przeskocz do treści

 23 czerwca 2000 roku jechaliśmy z moją siostrą bliźniaczką Beatą, w dwóch samochodach nad morze celem wakacji. Nagle usłyszałem w radiu, że Boguś nie żyje!! Dzwonię z komóry do siostry. Jechaliśmy i płakaliśmy. Płakaliśmy i jechaliśmy. Bezsporną jest rzeczą, iż przyciąganie ziemskie pasjonuje dzieci w wieku 9 lat i spadająca woda na przechodniów jest dobra, lecz nie specjalnie wyszukana, wręcz bez tej nutki fantazji. Nie ma nic piękniejszego jak spadająca jarzeniówka z 5 pietra. Naprawdę poezja!

Czytaj dalej... "Retrospekcja"