Przeskocz do treści

"USTRZYK"

Świt, przejrzystość, bezimienna droga.

Szum strumienia opowiadającego historię,

własnym językiem, w swoim ojczystym.

Od niego bryza o niebywałym smaku,

ni to słonawa, a smaczna w ustach.

Przez przełęcz przelatuje bociek ze zdobyczą,

aby swe małe nakarmić pędrakami.

Oddycham przełęczą, oddycham strumieniem,

oddycham oddychaniem, oddycham tym,

że tu jestem, i mogę tu odetchnąć.

Ochotnica, 29.09.2018'

  Było to ze 25 lat temu. Poprzez swoją koleżankę poznałem pewną dziewczynę. Nazywali Ją „Jaćko”, ale jak miała na imię nie jest istotne z racji Rodo. Z urody była przeciętna. Ani brzydka, ani piękna, lecz młoda była, ciepła i dobre serce miała. Po skończeniu szkoły pielęgniarskiej zatrudniła się w hospicjum za niskie uposażenie. Jaka tam jest robota, można się domyślać. Rudej urodzie dziewczyna z lekką nadwagą, opiekowała się umierającymi. Nie było tygodnia, aby jakiś z Jej podopiecznych nie odszedł do „Krainy Wiecznych Łowów”. Od czasu poznania Jaćko widywałem Ją rzadko, przy okazji jakiś spotkań towarzyskich mojej koleżanki, ale od niej otrzymywałem poza spotkaniowe informacje, że Jaćko cały czas pracuje w hospicjum. Czytaj dalej... "Otwarta furta"

1 maja 1983 roku, u schyłku Stanu Wojennego na Rynku Głównym w Krakowie komuniści zorganizowali uroczystości w związku ze Świętem Pracy. Trybunę ustawiono przy środkowych Sukiennicach, naprzeciw ulicy Szewskiej. Z tej oficjele komunistyczni od godziny 9 - tej wygłaszali ogólnikowe „Bla,bla,bla” do ludu. Komuniści zgromadzili na Rynku Głównym pełne wypełnienie, głównie z popleczników władzy i ich rodzin wyposażonych w papierowe kwiaty, transparenty etc. Czytaj dalej... "KRA, KRA,KRA.."