Przeskocz do treści

  kamera

Tytuł dla mojego artykułu wybrałem świadomie. Mając doświadczenie z setek produkcji i współpracując z wieloma reżyserami dźwięku, wielokrotnie w różnych sytuacjach konfliktowych słyszałem z ust reżyserów, operatorów, sarkastyczne zdanie: „Jesteście złem koniecznym!”. Skąd się wzięło „macosze” traktowanie dźwięku w produkcjach filmowych postaram się, aczkolwiek subiektywnie wyjaśnić. Jak wiadomo film to obraz i dźwięk jednak trzeba wiedzieć, iż efekt końcowy czyli gotowy produkt przeznaczony do projekcji na seansach w kinach, emisji w TV, powielaniach na płytach i tym podobne, może posiadać dźwięk zrealizowany w dwóch różnych technologiach, droższej lub tańszej. Droższa, to dźwięk podkładany w tzw. postprodukcji. Polega ona na tym, że na planie filmowym rejestrowany jest dźwięk roboczy. Po zmontowaniu filmu od strony obrazu z wykorzystaniem dźwięku roboczego, powstaje produkt niedokończony. Niedokończony o dźwięk właściwy. Dźwięk właściwy zostaje zarejestrowany w warunkach studyjnych, poprzez podanie aktorom w studio nagrań na słuchawki dźwięku roboczego, a Ci podług tego co słyszą w słuchawkach i podkładają swoje kwestie na mikrofony studyjne tworząc dźwięk właściwy. Oczywiście postprodukcja to nie tylko dźwięk, ale również i na przykład obróbka komputerowa. Czytaj dalej... "Dźwięk, zło konieczne!"

  Nie byłoby dobrze zapomnieć o zagrożeniu zjawiskiem spalania. Strażacy mają powiedzenie: "Spalić da się wszystko, to tylko kwestia temperatury", co oznacza za tym, iż jeśli jakiś przedmiot posiada temperaturę poniżej swego zapłonu, nie zapali się w żaden sposób, a teza ta została wykorzystana dla stworzenia jednego z najnowocześniejszych systemów przeciwpożarowych. Nawet czarny proch wymaga dla swego zapłonu iskry wysokotemperaturowej. Nie tyczy się to palnych oparów i gazów, ale to już inna sprawa, bo chciałbym za pomocą tego wstępu przejść do zagrożenia pożarem na planie filmowym. Przepisy BHP jednoznacznie zabraniają używania ognia otwartego na planie filmowym przez członków ekipy filmowej, prawdopodobnie aby uniknąć zagmatwania w temacie, gdyż różnorodności planów filmowych jest tyle, ile życie może pokazać. Jak bowiem można porównać pod względem zagrożenia pożarem, zdjęcia plenerowe w łanach dojrzałych zbóż o upalnej pogodzie, ze zdjęciami zimowymi w otwartym polu brodząc w śniegu po kolana? Zresztą określenie plenerowego planu filmowego jest bardzo płynne i tak naprawdę nigdy nie wiadomo gdzie ono się zaczyna, a gdzie kończy, stąd ów zakaz bardziej dotyczy studiów filmowych, telewizyjnych i scen teatrów.

Czytaj dalej... "Pożar"

 

Rekwizyt

Kolejnym niebezpieczeństwem jest rekwizyt spożywczy. Rekwizyt spożywczy działa przebiegle nęcąco. Jest zarzucony jak przynęta na rybę i czyha na ofiarę przez okres nagrywania sceny do momentu jego zgrania. Rekwizyt spożywczy jest przepiękny, wygląda smakowicie i powabnie, kusi aby go naruszyć organoleptycznie. Lecz żaden członek ekipy filmowej nie może się omamić walorom estetycznym obiektowi rekwizytu, i musi się wykazywać wobec niego egzaltowaną obojętnością z lekkimi cechami nieukrywanej ostrożności. Kilka lat temu mój kolega, w przerwie spowodowanej korekcją charakteryzacji aktora, postanowił pokrzepić się nawarem z ziaren kawy, które spożywał zwyczajowo z domieszką mleka. W miejscu socjalnym gdzie dokonał aktu zaparzenia, zabrakło produktu przemysłu mleczarskiego, stąd począł gorączkowo rozglądać się za miejscem ewentualnie innego pobytu jakiegoś zasobnika z tym płynem. 

Czytaj dalej... "Niebezpieczny rekwizyt!"

  Następne zagrożenie jest typowe dla pracy asystenta reżysera dźwięku w produkcji setkowej, obecnie najczęściej wykorzystywane ze względu na niższy koszt produkcji, poprzez pominięcie postprodukcji z kosztownymi elementami pod synchronizacyjnymi, czyli tak zwanego podsynchro. Jest to zagrożenie bardzo poważne w skutku pozbawienia asystenta wolności, czyli wylądowaniu Jego osoby w więzieniu. W pracy asystenta reżysera dźwięku występuje częsty element montażu mikrofonu bezprzewodowego, tak zwanego mikroportu. Czynność tą cechuje często manipulowanie w intymnych częściach garderoby aktora, celem ukrycia mikrofonu, a następnie nadajnika i kabla ich łączącego. W przypadku męskiej, dorosłej części aktorstwa problem ten wydaje się być nie istniejący i dotyczy głównie aktorów płci żeńskiej, a co ważniejsze dziecięcej, oraz nieobytych z planem filmowym statystek mających tekst do wypowiedzenia podczas ujęcia. Chodzi po prostu o oskarżenie, o molestowanie seksualne. Ten bardzo delikatny i niebezpieczny w konsekwencjach problem postaram się rozwinąć jak umiem najlepiej, aczkolwiek nie jet to łatwe ze względu na jego specyfikę. Jeśli ktokolwiek, oczywiście spoza branży mikrofoniarskiej, ma mniemanie iż instalacja mikroportu na prze śliczniutkiej aktorce jest swoistą i uatrakcyjniającą pracę czynnością, przebywa w głębszym błędzie niż dno Rowu Mariańskiego, albowiem profesjonalista jest wyzbyty czerpania korzyści emocjonalnych, składając wyłącznie sterylny profil swojej pracy na najwyższą jakość uzyskanego dźwięku. Czyżby przyszły dźwiękowiec chciał posiąść ten zawód aby mógł obmacywać gwiazdy? Czytaj dalej... "Dotyk na planie"

 

All-focus

Mniejsze, ale ważne zagrożenie stanowią tak zwane „Znikające stołeczki”. To takie stołeczki, które były ale już ich nie ma. Jest to zjawisko którego świadom powinien być nie tylko mikrofoniarz, ale każdy członek ekipy filmowej. Praca na planie jest z reguły bardzo męcząca i wymaga pokonywania wielu kilometrów przebytych w czynnościach zawodowych, stąd zmęczenie często daje się we znaki. Ukojenie stanowią momenty w których można zasiąść choćby na chwilę, na jakimś stołeczku, dając „oddech” zmęczonym nogom. Wszystko jest w porządku do kiedy członek ekipy filmowej odpoczywa siedząc sobie wygodnie. Jeśli wstanie, również jest wszystko w porządku. Problem jednak może zaistnieć kiedy postanowi na powrót zasiąść na stołeczku, albowiem pomiędzy powstaniem a ponownym siadem, innemu członkowi ekipy rzeczony stołeczek mógł być przeszkadzać, więc go przestawił w inne miejsce. Wen czas nieszczęśnik usiądzie na stołeczku który już nie istnieje, a przynajmniej nie w tym miejscu w którym przebywał jeszcze przed chwilą. Sytuacja taka kończy się dotkliwym upadkiem, z narażeniem na nieszczęśliwy wypadek!

Czytaj dalej... "Znikające stołeczki, czyli jak wygląda praca na planie filmowym"

All-focus

  W rankingu zagrożeń na drugim miejscu postawię stołeczki i im podobne. W pracy asystenta reżysera dźwięku wymagającej pracy z wykorzystaniem tyczki, stołeczki są zagrożeniem ponad podstawowym i każdy asystent powinien być w tej kwestii bardzo wrażliwy! Kiedy w górnej ramce kadru ukazuje się sam mikrofon sprawa jest oczywista, jednak zdarza się często sytuacja że róg kadru „przecina” ramię tyczki. W większości takich momentów doświadczonemu asystentowi „czującemu” kadr, udaje się „uciec” z ramieniem przed widzeniem obiektywu, lecz bywa i tak że jest to niemożliwe bez podniesienia podstawy tyczki u której dzierży ją asystent. W takiej okoliczności następuje konieczność aby pracujący tyczką mikrofoniarz stanął na odpowiednim podwyższeniu. Do tego celu służą tak zwane „skrzynki”. Skrzynka jest to solidny i stabilny sześcian, w ideale posiadający większą podstawę od płaszczyzny wierzchniej. Ni mniej ni więcej przypominający ścięty ostrosłup. Taki kształt uniemożliwia przewrócenie się skrzynki pod mikrofoniarzem na niej stojącym. Każdy plan filmowy powinien być w takie skrzynki wyposażony, lecz asystent reżysera dźwięku nie może mieć złudzeń, że zawsze będzie Mu dostępna do dyspozycji profesjonalna skrzynka. Dlatego asystent powinien domagać się takiego wyposażenia planu, ale również wykazać pewną „plastyką”. Jak wiadomo na planie filmowym pracuje się szybko i kiedy nagle zachodzi konieczność podniesienia mikrofoniarza, natychmiast pojawiają się „życzliwi” proponujący wszelakie przedmioty na które asystent miałby nastąpić od stołeczków, zydelków, taborecików przypadkowego pochodzenia po foteliki, stoliczki lub cokolwiek co jest pod ręką albo rzuciło się w oko. Przestrzegam przyszłych asystentów przed poddaniem się owej choćby szczerej życzliwości.

Czytaj dalej... "Bezpieczeństwo – podwyższenie"