Przeskocz do treści

Modelka z Czech

Modelka z Czech

Było to w tym wieku, dwutysięcznym pierwszym. Złapałem robotę przy pewnej reklamie, reklamującej produkt kosmetyczny produkcji polskiej. Było to mydło. Tak, czy siak jakaś modelka miała się rozebrać, i mydlić w wannie tym mydłem przed obiektywem, wykorzystując walory swojego ciała na potrzeby reklamy telewizyjnej powyższego produktu. Miała przyjechać z Czech. Podobno miała być piękna! Czekamy, ale modelka nie pojawia się. Po prostu Jej nie ma na planie, a ekipa czeka, i sprzęt pod „parą” również! Jednak Jej nie ma. Mijały godziny i od strony zniecierpliwionej ekipy poczęły pojawiać się głosy: „To co, już w Polsce nie ma fajnych modelek?”. „Polskie modelki są za brzydkie dla tego polskiego mydła?”. Napięcie rosło, gdy nagle pojawiła się euforyczna wiadomość, że modelka z Czech przybyła, i jest w charakteryzatorni. Doskonale! Niebawem ruszymy z robotą, ale niesmak pozostał po wielogodzinnym trwaniu i dreptaniu w miejscu. Oczekiwana modelka z Czech weszła w końcu na plan reklamy w szlafroku, podeszła do wanny, zrzuciła szlafrok i bezceremonialnie zaczęła się zagłębiać w jej czeluść. Kiedy ekipa to zobaczyła, komentarze zamilkły, bo oto Anioł bez skrzydeł spoczął w wannie! Spojrzałem po kolegach, stali w osłupieniu! Warto było czekać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *