Przeskocz do treści

Pożar

  Nie byłoby dobrze zapomnieć o zagrożeniu zjawiskiem spalania. Strażacy mają powiedzenie: "Spalić da się wszystko, to tylko kwestia temperatury", co oznacza za tym, iż jeśli jakiś przedmiot posiada temperaturę poniżej swego zapłonu, nie zapali się w żaden sposób, a teza ta została wykorzystana dla stworzenia jednego z najnowocześniejszych systemów przeciwpożarowych. Nawet czarny proch wymaga dla swego zapłonu iskry wysokotemperaturowej. Nie tyczy się to palnych oparów i gazów, ale to już inna sprawa, bo chciałbym za pomocą tego wstępu przejść do zagrożenia pożarem na planie filmowym. Przepisy BHP jednoznacznie zabraniają używania ognia otwartego na planie filmowym przez członków ekipy filmowej, prawdopodobnie aby uniknąć zagmatwania w temacie, gdyż różnorodności planów filmowych jest tyle, ile życie może pokazać. Jak bowiem można porównać pod względem zagrożenia pożarem, zdjęcia plenerowe w łanach dojrzałych zbóż o upalnej pogodzie, ze zdjęciami zimowymi w otwartym polu brodząc w śniegu po kolana? Zresztą określenie plenerowego planu filmowego jest bardzo płynne i tak naprawdę nigdy nie wiadomo gdzie ono się zaczyna, a gdzie kończy, stąd ów zakaz bardziej dotyczy studiów filmowych, telewizyjnych i scen teatrów.

Oczywiście na planie filmowym, czy w studiach lub scenach teatrów dokonuje się pirotechnicznych efektów specjalnych, ale wen czas zaangażowane są w takie przedsięwzięcia służby zabezpieczające, a głównie Straż Pożarna. Rzeczywiście największe zagrożenie pożarem występuje w studio filmowym, telewizyjnym, wynajętej hali na cele filmowe i scenie teatru. Większość scenografii budowanej w tych obiektach jest konstruowana na bazie surowców drewnianych, papierowych, materiałów przędzalniczych i tym podobnych łączonych klejowo lub mechanicznie, a zaznaczone są jedną znamienną cechą! Są suche jak papier! Niejednokrotnie scenografie takie przebywają wiele tygodni, wiele miesięcy lub wiele lat tworząc plan filmowy, serialowy będąc pod wpływem działania termicznego oświetlenia filmowego i ogrzewania obiektu. W efekcie budowla scenograficzna wysuszona jest na wskroś, a jakakolwiek inicjacja płomieniem, może doprowadzić do katastrofy! Niegdyś byłem uczestnikiem pewnej zatrważającej sytuacji. Pracowałem wtedy w jednym z Ośrodków Regionalnych TVP. Pomagałem kolegom z pionu oświetlenia i przebywając na sztankiecie obsługiwałem wciągarki. Podczas tej pracy zauważyłem, że zastawki scenograficzne są podwieszone do sztankietu nader dziwnym sznurkiem składającym się w całość z żółtej rurki w której przebywał stalowy drut, oraz wysypujący się zeń szary proszek. Mając pewne doświadczenia pirotechniczne wzbudziło to we mnie uzasadniony niepokój, gdyż użycie ciekawego sznurka skomponowanego z kilku substancji do podwieszania elementów scenografii nie było nigdy stosowane, a zawsze były to linki z materiałów trudnopalnych i jednolitych w swej konstrukcji, co było by zauważalne jednoznacznie nawet przez laika w kwestii zagrożenia przeciwpożarowego. Udałem się wobec tego po kleszcze, aby odciąć próbkę rzeczonej linki i dokonując zamierzenia uzyskania próbki poszedłem z nią w bezpieczne miejsce i poczyniłem doświadczenie dokładając doń żywy ogień od zapalniczki. Buchnęło płomieniem godziwym, bowiem linka była lontem bojowym! Okazało się, iż w poprzedniej produkcji były wykorzystywane elementy pirotechniczne, a pirotechnicy po produkcji zgubili na ternie obiektu bęben lontu, który obsługa planu wzięła za zwykły sznurek zupełnie nadający się do podwieszania elementów scenograficznych! Lont podwieszający elementy scenografii narażony był w całości dnia pracy żarem reflektorów, co mogło spowodować samozapłon lontu i rozprowadzenie ognia po całości scenografii za jego sprawą. Jakie byłyby tego skutki, aż strach się domyślać, jednak był to rzadki przypadek zbiegu okoliczności wraz z brakiem czujności obsługi planu zaślepionej oszczędnościami za sprawą bogatego znaleziska, bowiem po prawdzie obsługujący plan powinni posługiwać się własnymi i sprawdzonymi środkami, a nie wykorzystywać okazyjnie uzyskane środki mogące stanowić zagrożenie. Generalizując, jeśli na planie filmowym, a w szczególności w realiach zbudowanej scenografii ma się pojawić otwarty ogień, musi plan być zabezpieczony od strony przeciwpożarowej obecnością osoby odpowiedzialnej za bezpieczeństwo przeciwpożarowe, czyli kwalifikowanego strażaka wyposażonego w sprzęt do ewentualnego gaszenia pożaru, a każdy z członków ekipy filmowej ma zakaz używania otwartego ognia na planie filmowym włącznie z aktorami. Spalanie produktów przemysłu tytoniowego jest również używaniem otwartego ognia i na planie filmowym powinno być do tego celu wyznaczone odpowiednie miejsce. Nie tylko mikrofoniarz, ale każdy członek ekipy filmowej powinien w interesie własnego organizmu, przed przystąpieniem do pracy w obiekcie z zainstalowanymi elementami scenograficznymi rozeznać się w jego topografii, oraz wejść w posiadanie wiedzy o drogach ewakuacji na wypadek pożaru, aby w razie zaistnienia takowego zagrożenia móc ratować siebie oraz innych, którzy takiej wiedzy nie posiedli. Nie chcę się rozpisywać w przepisach BHP dotyczących kwestii przeciwpożarowych, bowiem te są dostępne, a każdy pracownik powinien być przeszkolony w temacie. Ponadto w obiektach posiadających wybudowaną scenografię (teatr, studio filmowe, wynajęta hala dla celów filmu itp.) istnieją umieszczone w najczęściej dostępnych miejscach instruktarze informujące o postępowaniu w razie pożaru, drogach ewakuacji i miejsc umieszczenia sprzętu gaśniczego (gaśnice, koce gaśnicze, piach, łopaty itp.) wraz z instrukcją ich obsługi. Kilka miesięcy temu pięć nastolatek uwięzione zostały w komercyjnym labiryncie. Zginęły WSZYSTKIE! 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *