Przeskocz do treści

Bezpieczeństwo – podwyższenie

All-focus

  W rankingu zagrożeń na drugim miejscu postawię stołeczki i im podobne. W pracy asystenta reżysera dźwięku wymagającej pracy z wykorzystaniem tyczki, stołeczki są zagrożeniem ponad podstawowym i każdy asystent powinien być w tej kwestii bardzo wrażliwy! Kiedy w górnej ramce kadru ukazuje się sam mikrofon sprawa jest oczywista, jednak zdarza się często sytuacja że róg kadru „przecina” ramię tyczki. W większości takich momentów doświadczonemu asystentowi „czującemu” kadr, udaje się „uciec” z ramieniem przed widzeniem obiektywu, lecz bywa i tak że jest to niemożliwe bez podniesienia podstawy tyczki u której dzierży ją asystent. W takiej okoliczności następuje konieczność aby pracujący tyczką mikrofoniarz stanął na odpowiednim podwyższeniu. Do tego celu służą tak zwane „skrzynki”. Skrzynka jest to solidny i stabilny sześcian, w ideale posiadający większą podstawę od płaszczyzny wierzchniej. Ni mniej ni więcej przypominający ścięty ostrosłup. Taki kształt uniemożliwia przewrócenie się skrzynki pod mikrofoniarzem na niej stojącym. Każdy plan filmowy powinien być w takie skrzynki wyposażony, lecz asystent reżysera dźwięku nie może mieć złudzeń, że zawsze będzie Mu dostępna do dyspozycji profesjonalna skrzynka. Dlatego asystent powinien domagać się takiego wyposażenia planu, ale również wykazać pewną „plastyką”. Jak wiadomo na planie filmowym pracuje się szybko i kiedy nagle zachodzi konieczność podniesienia mikrofoniarza, natychmiast pojawiają się „życzliwi” proponujący wszelakie przedmioty na które asystent miałby nastąpić od stołeczków, zydelków, taborecików przypadkowego pochodzenia po foteliki, stoliczki lub cokolwiek co jest pod ręką albo rzuciło się w oko. Przestrzegam przyszłych asystentów przed poddaniem się owej choćby szczerej życzliwości.

Asystent nie może spolegliwie się zgodzić na pracę stąpając po przedmiocie którego nie jest pewien pod względem wytrzymałości i stabilności. Trzeba bowiem wiedzieć, iż w razie wypadku winę nie ponosi człowiek który zaproponował przedmiot ale asystent, bo stanąć na niego się zgodził! Oczywiście mikrofoniarz pracuje wykorzystując przeróżną infrastrukturę planu, jednak elementy po których ewentualnie zamierza się poruszać musi bezbłędnie ocenić pod względem bezpieczeństwa według swojego doświadczenia oraz zdrowego rozsądku. Brawury nie polecam. Przestrzegam przed stołkami gdyż te nie nadają się zupełnie i często są rozchwierutane. Fotele mimo iż są stabilne mają miękkie siedzisko nie dając tym samym pełnego poczucia równowagi. Taborety i zydle mają węższą podstawę, stąd są szczególnie niebezpieczne. Jedną z najważniejszych zasad panujących na planie filmowym, jest zakaz biegania po nim. Ale czy asystent mimo takiego zakazu może mieć pewność respektowania go? Wobec pracy z dziećmi, ciągłego pośpiechu, niedoświadczonych członków ekipy, albo zwykłych „oszołomów” absolutnie nie! Dlatego profesjonalny mikrofoniarz na stołkach, zydlach i tym podobnych stać nie może, gdyż wobec jakiegokolwiek potrącenia natychmiast przeistoczy się z asystenta reżysera dźwięku w osobę niepełnosprawną na wózku inwalidzkim. Dwóch moich kolegów nie uchroniło się przed tym zagrożeniem. Jeden z branży telewizyjnej, drugi z reklamowej. Pierwszy pogruchotał kolano i po półrocznej niepełnosprawności i rocznej rehabilitacji powrócił do jakiej takiej sprawności. Drugi miał mniej szczęścia. Strzaskany staw biodrowy, uszkodzona miednica. Przykuty do łóżka na kilka miesięcy, po półtora roku rehabilitacji chodzi samodzielnie, ale pozostanie już niepełnosprawny. W następstwie rozpadła Mu się rodzina. Oboje są ofiarami stołeczka. Zdarzyło się kiedyś na jednym z planów filmowych, że doświadczony ale chyba wen czas roztargniony kolega - operator, podsunął mi jako element podwyższenia pufę! Ho, ho! Nic tylko podziękować za taką pomoc!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *