Przeskocz do treści

Pacemaker

 

Boso przez Świat” to interesujący program. Dużo z niego można się dowiedzieć. Prowadzi go Wojciech Cejrowski. Pan Wojtek jest mocną postaci, i jak coś mówi – no to mówi!! W zasadzie taka formuła programu, więc „git!”. Jednak, jeżeli się jest alfą i omegą, to do własnego programu autorskiego należałoby się przygotować perfekcyjnie. Oglądałem odcinek na temat Stanu Texas w Ameryce Północnej, i broni palnej w nim eksploatowanej. Pan Wojtek dużo na temat się wypowiadał, widać się dało, że broń palną lubi i wiele o niej wie. Raptem padło na kultowy rewolwer o nazwie Pacemaker. Słuszną uwagę zwrócił Pan Wojciech na tą jednostkę broni zwieńczając nią odcinek, lecz tuż przed samym zakończeniem dokonał figlarnego żarciku, bo oto na zbliżeniu rewolweru wtargnął z lewej ramki kadru z twarzą i ramieniem, a paluszkiem wskazującym wskazał na Pacemaker'a i wypowiedział się autorytatywnie, z uśmieszkiem satysfakcji: „Bez zabezpieczenia!”. I tu troszku „Ups”.

  Pacemaker został zaprojektowany w 1872 roku, a produkowany już rok później. Początkowo nazwano go przez firmę nazwą Cattleman („pastuch” w slangu teksańskim - przypis autora) na potrzeby marketingu, jakoby broń dla wszystkich. Jednak, kiedy okazało się, że jego walory są niezwykłej doskonałości, potocznie poczęto go zwać Pacemaker („obrońca pokoju”, „rozjemca” - przypis autora) bowiem nie godziło się, aby ten przedmiot był identyfikowany ze „zwykłym” bydłem. Tym bardziej, że w niedługim czasie Rząd USA wyposażył wszystkich szeryfów w tą broń, a wtedy dał im taką siłę ognia, że przeszli do legend o niezniszczalności stróżów prawa!

  Ale do rzeczy! Pacemaker, na którego wskazał Pan Wojciech - MA ZABEZPIECZENIE! Lecz Pan Wojciech go nie zobaczył, bo istnieje w konstrukcji rewolweru sprytnie ją wykorzystując i nie jest ono widoczne na zewnątrz rewolweru. Gdzie jest? Ot, zagadka! Pan Wojciech jest osobą wierzącą, a twierdzi, że jak czegoś nie widać, lub nie można tego dotknąć, to tego nie ma? W Pacemaker jest, a to stanowi o geniuszu konstruktorów owej broni. Wielu właścicieli tej jednostki nie wie, że takie zabezpieczenie istnieje. Pewnie z takimi właścicielami Pan Wojtek rozmawiał w Texasie. W innych rewolwerach była zastosowana jako zabezpieczenie blokada kurka, ale ją widać!

Wygląda to tak:

  Na ramie, pod wlotem do lufy jest stabilizator osi bębna. Oś bębna posiada wytoczone dwa wewnętrzne frezy od lewej strony. Jeden aby stabilizator osi bębna go stabilizował, drugi podobnie, ale też posiada drugą funkcję! Producent wymyślił, iż wydłużając oś bębna, a przewiercając w ramie otwór na wylot od tyłu ramy, od strony spadającego kurka i wytaczając kolejny frez o trzy i pół milimetra wstecz na osi bębna spowodował, aby oś bębna wystawała poza ramę rewolweru od strony kurka, uniemożliwiając opadnięcie jego o trzy i pół milimetra na zapał, dystansując kurek na niego za pomocą stabilizatora osi bębna w pozycji drugiej. Innymi słowy w tym rewolwerze wystarczy nacisnąć na blokadę osi bębna, uwalniając ją, a wcisnąć oś bębna na na pozycję drugą, wtedy oś bębna wystanie o trzy i pół milimetra przed kurkiem, co uniemożliwi kurkowi dosięgnięcie do zapału. Doskonałe, ukryte zabezpieczenie! Ale o tym musiał Pan Wojciech nie wiedzieć! Bo tego nie widać gołym okiem. Jednak jak coś się mówi, to się mówi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *