Przeskocz do treści

Sowa

 Plan zdjęciowy

  Była taka restauracja w Warszawie „Sowa i przyjaciele”. Zasłynęła za sprawą podsłuchów polityków, którzy chętnie posilali się w jej wnętrzu „biznes lanczami”. Co ciekawe obszar tego już nie istniejącego przybytku, chętnie był wcześniej, kiedy funkcjonował, wykorzystywany był w celu planów zdjęciowych do filmów i seriali. W kilku produkcjach na tym obiekcie brałem udział. Wnętrze nie było wyszukane, ale godziwe. Całość sali konsumpcyjnej pod pełną kontrolą elektroniczną, czyli każdy kelner ma swoje stoliki, a zamówienia realizuje drogą łączności wewnątrz systemową. Po przyjściu do pracy kelner musiał się zalogować do systemu podając swoje imię i hasło. Pewnego razu mieliśmy zdjęcia w „Sowa i przyjaciele”. Obiekt wynajęty, pusty. Stoję wtedy, i czekam.

Wiadomo przecież, że film to sztuka oczekiwania na rejestrację sceny. Oczekując spojrzałem na terminal komputerowy w zasięgu mojej ręki. Dotknąłem! Ekran się rozświetlił. Pojawiło się kilka imion kelnerów w stosownych ramkach. Jedna z ramek miała na imię „Adam”. Kliknąłem na nią, a wtedy otworzyła się ramka żądająca hasła! Mój Boże! Jakie hasło mógł sobie wymyślić Adam? Odgadnąć nie sposób. Kliknąłem spontanicznie w ekran hasła wpisując cyfry „6” i „9”, a wen czas otwarło się wszystko, cała sala! Czyżby „Adam” lubił te francuskie klocki? Skoro tak! To na klikałem na stolik nr.7: Zamówiłem cztery schabowy z kapustą zasmażaną i Szampan na popitkę... Po kilku miesiącach znowu mieliśmy zdjęcia w „Sowa i przyjaciele”. Kliknąłem na ten sam terminal „Adam”, i pod hasłem: „69” na powrót otwarła mnie się cała sala! Ale już mi nie chciało robić się jakichkolwiek kwestii. Tak, czy owak - Zenon Nowak, magazynier z fabryki mebli giętkich "Prostota" w Krośnie, będący członkiem kapeli z Grudziądza pod nazwą: "Gra i śpiewa zespół <<Mewa>>" ma nas wszystkich w d... .  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *