Przeskocz do treści

2

dobra znajoma

  Było to w ubiegłym wieku. Stałem wtedy na posterunku pod bronią w zaprzysiężeniu jakoby na wypadek wojny! Na posterunku napisałem tekst ocierający się o prawdę:

DOBRA ZNAJOMA

  To jest moja dobra znajoma. Poznaliśmy się... . Wiem? W sprawach dawno, w czasie – nie. Tak. Nigdy się na Niej nie zawiodłem. Wiesz? Nie kłóciliśmy się. Zależało mi na Niej cholernie, mimo przeszłości, mówiła, że dobrze Jej ze mną, że mnie kocha. Ja też Ją kochałem. Chciałem z Nią być, chciałem z Nią być zawsze. Tyle spraw... .Nie dogadaliśmy się, może ja uciekałem? Bałem się wiedzieć. Byliśmy bardzo blisko i bardzo szczerze. Tak, choć wiedzieliśmy, że chcemy dwóch różnych rzeczy, nigdy nie powiedzieliśmy sobie o tym. Wiesz? Mieliśmy mieć dziewczynkę, oboje tak bardzo Jej chcieliśmy. Miała mieć na imię Kalinka... . Boże! Ona zmarła zanim się urodziła... . Ktoś powiedział, że celem są wrażenia..., no co to? Może potrafię patrzeć, ale ja widzę przez łzy... . Była dla mnie wszystkim, naprawdę. Była celem ciągłych myśli i marzeń. Taka słodka. Myślałem, że mimo wszystko będziemy razem... . Nie udało się... . Wszystko. Zrobiła to, w co Jej nie chciałem uwierzyć. Boję się łez, ale wtedy? Kapały na Nią. Moje łzy spływały po Jej twarzy... . Boże! Nie mogę uwierzyć, że nie żyje... . Tak! To jest moja bardzo dobra znajoma... .

Kolęda. Brak muzyki.

 Malutki, cichutki”                             

W nędznej stajni leży chłopczyk tak cichutko, że wtulony w Mamę wtulony mięciutko, ani nie zapłacze ani nie zaszlocha, śpi sobie malutki bo Go Mama kocha.

Ref: Śpiąc sobie Cichutki pokaż nas paluszkiem, choć żeś takim małym, malutkim maluszkiem, łaskę nam wskazałeś abyśmy szczęśliwi, w Panu Bogu zawsze szczęśliwi już byli.

Zdyszani królowie biegną by z miłością, sycić się widokiem i przyjrzeć z czułością, kogóż to powiło dziewczęcie ubogie? Tego kto jest dla nas naszym Panem Bogiem.

Ref: Śpiąc sobie Cichutki pokaż nas paluszkiem, choć żeś takim małym, malutkim maluszkiem, łaskę nam wskazałeś abyśmy szczęśliwi, w Panu Bogu zawsze szczęśliwi już byli.

Cichutkiego czeka jeden więcej talerz, i niech sobie czeka na Niego wytrwale, a choćby zapukał do nas najbiedniejszy, świętować będziemy z Nim, i bratem mniejszym.

Ref: Śpiąc sobie Cichutki pokaż nas paluszkiem, choć żeś takim małym, malutkim maluszkiem, łaskę nam wskazałeś abyśmy szczęśliwi, w Panu Bogu zawsze szczęśliwi już byli.

Otwock, 26.10.2002

bociany

WIELKANOCNA SKRUSZKA 2002’

Powstał z grobu Marii synek, cudem tym przyniósł nadzieję,

a do dzisiaj wiemy tyle, że tak wieje – wiatr tak wieje.

Synka przysłał do nas Ojciec, my już nie złożymy myśli.

Czy od tego da się uciec? Przecież my Go zabiliśmy... .

Nie kwil już jagniątko nasze, my jajeczkiem się dzielimy,

a być może dobrze zawsze, będzie kiedy się skruszymy.

Robert Adamowski, Otwock, marzec '2002

Wszystkim sympatykom www.adasio.pl składamy najcieplejsze życzenia wszystkiego co najlepsze! Zespół Adasio.

Infradźwięki

Infradźwięki będące poza zakresem słyszalności dla ucha ludzkiego, zasadniczo pozostają poza interesem rejestracji dla celów filmu, a ich partie graniczne między słyszalnością i niesłyszalnością, oraz rezonansy z nimi związane mogą powodować kłopotliwie doskwierające zakłócenia. Współczesne przetworniki (mikrofony) i elektronika wzmacniająca, oraz miksująca dźwięk „słyszą” dużo większy zakres częstotliwości dźwięków tak w zakresach górnych, jak dolnych niż ludzkie narządy słuchu i charakteryzują się również dużo większą czułością. Ponadto w odróżnieniu od słuchu ludzkiego przetworniki „słyszą” obiektywnie, kiedy mózg ludzki selekcjonuje impulsy od ucha odbierającego fale akustyczne. Infradźwięk który na planie filmowym jest ledwie słyszalny lub zupełnie niesłyszalny, „po elektronice” na odsłuchu i rejestracji może urastać do poziomu hałasu. Jak infradźwięki mogą powodować kłopoty opiszę na trzech przykładach z trzech różnych produkcji.

Pierwszy: Miałem kiedyś rejestrację kilku scen filmowych w pewnym nowym szpitalu na peryferiach Warszawy. Już podczas pierwszego kontaktu z tym obiektem zauważyłem w nim dziwną atmosferę akustyczną, a po uruchomieniu elektroniki usłyszałem bardzo nieprzyjemny niski pomruk. Uświadomiłem sobie, iż ewidentnie mam do czynienia z infradźwiękiem emitowanym z jakiegoś urządzenia na wyposażeniu szpitala, prawdopodobnie należącego do systemu zasilania energetycznego. Czytaj dalej... "Infradźwięki"

  Wydaje się być oczywistym, iż wiedza i fachowość poszczególnej jednostki osobowej bierze się z nauk Ich nauczycieli na uczelniach, bądź szkołach lub kursach, oraz z ksiąg spisujących wiedzę przez biegłych w danej dziedzinie. Jednak są w naszej rzeczywistości zawody, których nie wykłada się na wydziałach uczelnianych, nie ma szkół, nie ma kursów, nie ma ksiąg... Są natomiast fachowcy w tych „tajemniczych” branżach, wykonujący swoją pracę na co najmniej przyzwoitym poziomie, nieraz bardzo przyzwoitym, a czasem wręcz wirtuozerskim. Należałoby zadać pytanie, skąd owi fachowcy się biorą, lecz odpowiedź jest banalna! Uczą się od siebie nawzajem, wciągają się „w temat” samodzielnie, nauczają jak się da”, często wykonując pracę i jednocześnie naukę na „żywym organizmie” w ten sposób zdobywając cenne doświadczenie. W tych niszowych zawodach przyszli fachowcy nie mogą liczyć na literaturę branżową albowiem taka nie występuje, a Ci którzy zdobyli wiedzę i doświadczenie nie chcą, lub nie potrafią podręczników stworzyć dla następców w swoim fachu. Zawody te często zbliżają się bardziej do rzemiosła.Między innymi takim zawodem jest: „mikrofoniarz”.

Czytaj dalej... "Mikrofonarz na planie"

  Tytuł dla mojego artykułu wybrałem świadomie. Mając doświadczenie z setek produkcji i współpracując z wieloma reżyserami dźwięku, wielokrotnie w różnych sytuacjach konfliktowych słyszałem z ust reżyserów, operatorów, sarkastyczne zdanie: „Jesteście złem koniecznym!”. Skąd się wzięło „macosze” traktowanie dźwięku w produkcjach filmowych postaram się, aczkolwiek subiektywnie wyjaśnić. Jak wiadomo film to obraz i dźwięk jednak trzeba wiedzieć, iż efekt końcowy czyli gotowy produkt przeznaczony do projekcji na seansach w kinach, emisji w TV, powielaniach na płytach i tym podobne, może posiadać dźwięk zrealizowany w dwóch różnych technologiach, droższej lub tańszej. Droższa, to dźwięk podkładany w tzw. postprodukcji. Polega ona na tym, że na planie filmowym rejestrowany jest dźwięk roboczy. Po zmontowaniu filmu od strony obrazu z wykorzystaniem dźwięku roboczego, powstaje produkt niedokończony. Niedokończony o dźwięk właściwy. Dźwięk właściwy zostaje zarejestrowany w warunkach studyjnych, poprzez podanie aktorom w studio nagrań na słuchawki dźwięku roboczego, a Ci podług tego co słyszą w słuchawkach i podkładają swoje kwestie na mikrofony studyjne tworząc dźwięk właściwy. Oczywiście postprodukcja to nie tylko dźwięk, ale również i na przykład obróbka komputerowa. Czytaj dalej... "Dźwięk, zło konieczne!"