Przeskocz do treści

Ostatnio rozgorzała dyskusja na temat dostępu broni palnej dla obywateli Polski. Przypatruję się jej z zainteresowaniem. Zwolennicy łatwego dostępu, rzucają argumentami zrozumiałymi w sensie Ich wypowiedzi, ale sceptycy bronią się brakiem statystyk z "polskiego podwórka", i zasłaniają się przykładami z innych Krajów! Słabe to to, bo po prawdzie istnieją prace analityczne związane z tą problematyką, więc należy się tylko postarać aby do nich dotrzeć. Sceptycy nie mają na tyle werwy by poszukiwać, stąd zapodam jedną z nich - dla Nich. Pozdrawiam, Robert.

plik do pobrania

  Było to ze 25 lat temu. Poprzez swoją koleżankę poznałem pewną dziewczynę. Nazywali Ją „Jaćko”, ale jak miała na imię nie jest istotne z racji Rodo. Z urody była przeciętna. Ani brzydka, ani piękna, lecz młoda była, ciepła i dobre serce miała. Po skończeniu szkoły pielęgniarskiej zatrudniła się w hospicjum za niskie uposażenie. Jaka tam jest robota, można się domyślać. Rudej urodzie dziewczyna z lekką nadwagą, opiekowała się umierającymi. Nie było tygodnia, aby jakiś z Jej podopiecznych nie odszedł do „Krainy Wiecznych Łowów”. Od czasu poznania Jaćko widywałem Ją rzadko, przy okazji jakiś spotkań towarzyskich mojej koleżanki, ale od niej otrzymywałem poza spotkaniowe informacje, że Jaćko cały czas pracuje w hospicjum. Czytaj dalej... "Otwarta furta"

  Były to wakacje w 1981 roku. Pojechaliśmy wtedy z przyjaciółmi nad Jezioro Charzykowskie. Były to wakacje o słusznej koncepcji, czyli takie, nie do zapomnienia. Podczas pobytu nad jeziorem doszła nas informacja, że w Charzykowy odbędzie się koncert naszej ulubionej, i już wtedy kultowej kapeli Mannam w najbliższy weekend, a konkretnie w sobotę któregoś dnia sierpnia! Być nie mogło, abyśmy się na tym koncercie nie pojawili, toteż zjawiliśmy się na nim jak na apel! Było warto, bo Kora (Olga Jackowska – przypis autora) zrobiła robotę niesamowitą! Widownia szalała w amoku za każdym Ich szlagierem wraz z nami! Wszystko było jak najbardziej „git”, do puki Kora nie zaczęła kolejny utwór Mannam'u pod tytułem: „Żądza pieniądza”! Wtedy na scenę, z widowni poczęły sypać się rzucane monety! Jedną z nich Kora otrzymała na twarz! Wtedy koncert został przerwany, Kora zeszła na zaplecze sceny, aby powrócić zaraz w goglach narciarskich kontynuując koncert od momentu: „Żądza pieniądza”! Wtedy zachłysnąłem się, bo zrozumiałem, że jest to postać wybitna! Co potem się okazało... .

  Pisałem już kiedyś w jednym ze swoich artykułów, o specyfice obszaru otwockiego na terenie być może nie dużego, ale też nie najmniejszego kraju europejskiego – Polski. Na tym to obszarze otwockim wydarzyła się sytuacja z piętnaście lat temu którą opisało kilka gazet regionalnych, a nawet jedna ogólnopolska! Jeśli Was ta historia obeszła do waszej wiadomości, chętnie ją Wam opiszę. Znałem tych chłopaków z widzenia, byli dużo młodsi ode mnie i tacy: oddycham - to jestem. Przesiadywali na ławkach pod blokami z piwkiem, lub winkiem. Czasem podróżowali pieszo po okolicach obszaru otwockiego, i dalej w poszukiwaniu emocji lub przeciwnie. Tak czy owak, było ich trzech. Czytaj dalej... "Namiętność"

1 maja 1983 roku, u schyłku Stanu Wojennego na Rynku Głównym w Krakowie komuniści zorganizowali uroczystości w związku ze Świętem Pracy. Trybunę ustawiono przy środkowych Sukiennicach, naprzeciw ulicy Szewskiej. Z tej oficjele komunistyczni od godziny 9 - tej wygłaszali ogólnikowe „Bla,bla,bla” do ludu. Komuniści zgromadzili na Rynku Głównym pełne wypełnienie, głównie z popleczników władzy i ich rodzin wyposażonych w papierowe kwiaty, transparenty etc. Czytaj dalej... "KRA, KRA,KRA.."

2

  Mój starszy kolega z filmowych produkcji - Krzysztof, jest doświadczonym, leciwym rekwizytorem, oraz historykiem i biegłym w historycznych lokacjach w czasie, terenie i artefaktów historycznych. Olbrzymia masa wiedzy! Kilka lat temu Krzysztof otrzymał propozycję pracy w filmie izraelskim na terenie Izraela. Propozycję tą przyjął chętnie, bo pieniądze były dobre do zarobienia. Wobec powyższego mój kolega otrzymał specyfikację warunków do spełnienia dla jej realizacji. W jednym z punktów był zapis, aby każdy z członków ekipy filmowej był wyposażony w broń palną, oraz posiadał ją przy sobie w stanie sprawnym, naładowanym, gotowym do użycia na planie filmowym i w ogóle podczas tej produkcji w Izraelu. Czytaj dalej... "Produkcja zewnętrzna"