Przeskocz do treści

1

Czy może zwróciliście uwagę, że moje ostatnie artykuły przybrały formę zdecydowanie krótszą? Wzięło się to stąd, iż jest okres wakacyjny, a ja pracuję na tak zwanej umowie „śmieciowej” w której nie ma pojęcia urlop. Abym mógł mieć jakiś czas wolny i wyjechać z rodziną na malutkie wakacje, muszę sobie na nie potrzebny czas wypracować. Dlatego wakacje są dla mnie momentem wytężonej pracy czasochłonnej i energiochłonnej, a wobec powyższego redukuję wysiłki kosztem bloga. Mniemając, iż się wytłumaczyłem zapodaję króciutkie, ale śmieszne wydarzenie sprzed lat:

Czytaj dalej... "„Śpiący”"

  Zainstalowałem mikrofon bezprzewodowy na dziecku grającym w filmie. Minął jakiś czas, a jak wiadomo praca w filmie jest sztuką oczekiwania. Do nagrania nie dochodziło i nie dochodziło, bo co i po rusz były jakieś problemy do rozwiązania. Matka dziecka grającego w tej produkcji nie zarejestrowała faktu, iż jej dziecko jest zainstalowane mikrofonem bezprzewodowym na potrzeby pozyskania dźwięku. Czytaj dalej... "Podsłuchane"

  Było to tuż po Stanie Wojennym, ale komuna jeszcze trzymała się mocno. Mój przyjaciel miał sąsiadkę, która niedawno się rozwiodła i miała 14 – to letniego syna o imieniu Wojtek. Była lekarką. Mieliśmy wtedy po 17 – cie lat. Mój przyjaciel był dla sąsiadki dość pomocny. A to naprawił Jej kran w kuchni, zreperował zamek w szafce, zajął się serwisem jej Fiata 125, naprawił odkurzacz (w wieku 15 – tu lat dorabialiśmy w zakładzie naprawczym urządzeń AGD) etc. Za ofiarowywane Pani Doktor usługi mój przyjaciel nie oczekiwał wynagrodzenia finansowego, a jedynie w zamian możliwość korzystania z jej Fiata 125, gdyż już w tym wieku posiadał Prawo Jazdy. Czytaj dalej... "Trumienka Wojtka"

  Mój dużo młodszy kolega z pewnego serialu nie mógł już wytrzymać mieszkania z teściową. Podjął kredyt o własne lokum, na trzydzieści lat. Kiedy się o tym dowiedziałem, zapytałem Go czy to prawda? Potwierdził. Powiedziałem Mu tak: „Widzisz kolego, teraz jesteś najlepszym pracownikiem w tym kraju, teraz dostaniesz pracę wszędzie!”. „Jak to, dlaczego?” - zapytał. Czytaj dalej... "Pop…ny!"

  Chłopaki otwockie miały śmieszne pomysły, a jeden z nich był bardzo błyskotliwy! Oto obywatel tego miasta postanowił zainspirować swoich znajomych pewnym quiz'em pod tytułem: „Co na tym zdjęciu widać?”. Najpierw, jako „pilota” cyklicznego quiz'u, wysłał do swojej koleżanki zdjęcie za pomocą MMS z zapytaniem: „Co to jest? Za poprawną odpowiedź przewidziana jest nagroda finansowa, lub rzeczowa o wysokości do 100 - tu złotych!”. Na potrzeby tego zapytania „quiz'owego” wykonał fotografię dość malowniczą. Czytaj dalej... "Quiz"