Przeskocz do treści

"BRYLANCIK"

  Do poddasza moich marzeń, dostawiona jest drabina.
Stara ona, wysłużona, no i próchnieć już zaczyna.
Na poddaszu moich marzeń, stoi skrzynia zakurzona.
Popękana, wyszczerbiona i dębowa – taka ona.
Cała skrzynia pusta prawie, bo – brylancik przeuroczy!
A jak błyszczy, jak migota, tak poraża moje oczy,
że poddasze moje ciemne, rozświetlone jest jak we dnie.
Słowem, brylant w mojej skrzyni jest jakości bardzo przedniej.
Kiedy tęsknię za spokojem, i za Tobą, za pociechą,
wtedy wchodzę na poddasze, i otwieram skrzyni wieko.
Tam? Brylancik przeuroczy! To zaglądam, biorę w dłonie,
i głęboko patrzę, patrzę, bo płomyczek w nim zapłonie.
On pokaże moim oczom, jak mnie kochasz, i jak czule.
Ja pocieszę swoje oczy, bo Cię kocham… i w ogóle.

Robert Adamowski 2002'

1

  W 2003 roku adoptowałem symbolicznie za pośrednictwem Braci Misjonarzy dziewczynkę w Kenii. Elizabeth Wambuii się nazywała i miała 7 lat. Ojciec pracował dorywczo jako pomocnik budowlany, matka opiekowała się dziećmi i domem dorabiając jako praczka i sprzątaczka. Elizabeth uczęszczała do szkoły Braci Misjonarzy. To był swoisty "układ": ja Jej płaciłem na utrzymanie i naukę, a Ona się za mnie co rano i wieczór modliła. Dwa lata uczyła się pilnie i potrafiła już mówić i liczyć w języku angielskim, a przez te dwa lata modliła się za mnie. Rok, dwa później wybuchły rozruchy nieopodal ośrodka Braci Misjonarzy w okolicach Nairobi. Rodzina zabrała Elizabeth i uciekli przed zagrożeniem, a ślad po nich zaginął. Wtedy ja się za Nią modliłem. Teraz często o Niej myślę, ale chyba już nie żyje...

  Była ze 30 lat temu audycja radiowa pod tytułem „Muzyka nocą” emitowana na programie „trzecim”. Zaczynała się o 22 – ej, a kończyła o 3 – ej nad ranem. Mając 20 - a lat zarywaliśmy noce aby słuchać tej audycji do upadku. Przepięknej konstrukcji audycja co noc miała inny temat z telefonem do studia i prowadzącego program od słuchaczy. Rozmowy telefoniczne od słuchaczy były ukraszone bardzo dobrą muzą wykonawców głównie z „zachodu”! Na czasy szalejącej komuny wręcz, upragnionej! Minęło 30 lat, a nadal pamiętam nocne słuchowiska muzyczno tematyczne! W jednym słuchowisku był temat twórczości Marka Hłaski. Czytaj dalej... "Muzyka nocą"

  Wczoraj minąłem pomniczek Bogdana Włosika zastrzelonego 1982 r. Pomniczek na parkingu przed blokiem, nieopodal Arki Pana. Bogdan Włosik wychodząc z kościoła ze mszy otrzymał śmiertelny postrzał w brzuch. Oddał go cywilny funkcjonariusz MO bez rozkazu, we sfrustrowanej zaciekłości, i z własnej inicjatywy dobywszy broń P - 64 cal. 9 mm (Makarow) wypalając w brzuch przypadkowej osobie zabijając Go. Czytaj dalej... "Pamięć"

8

Zaczynam pisać, więc piszę. Lubię pisać, jednak kiedy piszę, a już jestem tak mocno zmęczony, kasuję to co napisałem co by ukraść czas na odpoczynek. Dużo tekstów tracę poprzez zmęczenie. Ostatnio pojawiła się kwestia gehenny ekip filmowych ujawniona przez Olgę Frycz i Kacpra Kuszewskiego. Anna Mucha i Katarzyna Cichopek zaprzeczyły. Dziennikarze zadają pytanie: "Kto ma rację?". Pracowałem w serialach prawie 10 lat. Kacper i Olga mają rację! To co Oni powiedzieli, to jest skromny pikuś!

5

Plan zdjęciowy  Była 7 - ma rano dnia czerwcowego jak wlazłem zaspany do autobusu wynajętego przez producenta, aby za być na plan zdjęciowy, a było to parę lat temu. Trzasnąłem za sobą drzwiami i zachrzęściłem gardłowo: „Dzień dobry”. Kilka drzemiących pasażerów odpowiedziało: „ Dzień dobry”. Usiadłem na jednym z wielu miejsc wolnych i od razu zasnąłem. Przyjechaliśmy na plan pewnego „tasiemca” po 8 - mej zbiorczym transportem w postaci niewielkiego autobusu, takiego na ćwierć setki miejsc siedzących, kiedy to z nieba poczęła spadać niewiarygodna ściana deszczu! Nie było to oberwanie chmury, ale opad ten był niemożebnie godziwy! Nie było sensu wychodzić z autobusu, bo „waliło żabami” niesłychanie, a zaniosło się przynajmniej na godzinę lub nawet dwie. Nagle do autobusu wpadają członkowie ekipy którzy przyjechali własnymi samochodami, a było Ich kilkoro. Od progu zatrzaskując za sobą drzwi autokaru pytają: „Co robimy?”. Czytaj dalej... "Plan zdjęciowy."